Jak producent wygrał z sanepidem?
Wyzwanie
W Polsce funkcjonuje kilka inspekcji odpowiedzialnych za nadzór nad żywnością – m.in. Państwowa Inspekcja Sanitarna, Inspekcja Weterynaryjna oraz Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Zakresy ich kompetencji w niektórych obszarach mogą się pokrywać, co w praktyce czasami wymaga doprecyzowania, która z inspekcji jest właściwa do oceny określonych zagadnień. W efekcie zdarza się, że dany aspekt produktu jest analizowany przez organ, którego kompetencje nie obejmują konkretnej materii.
W sprawie naszego Klienta przedmiotem oceny były teksty marketingowe zamieszczone na etykiecie produktu spożywczego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kwestie te pozostają w kompetencji IJHARS. Postępowanie zostało jednak zainicjowane przez Państwową Inspekcję Sanitarną, której zasadniczy zakres działania dotyczy bezpieczeństwa żywności, a nie komunikatów marketingowych dotyczących jakości produktu.
W sprawie naszego Klienta przedmiotem oceny były teksty marketingowe zamieszczone na etykiecie produktu spożywczego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kwestie te pozostają w kompetencji IJHARS. Postępowanie zostało jednak zainicjowane przez Państwową Inspekcję Sanitarną, której zasadniczy zakres działania dotyczy bezpieczeństwa żywności, a nie komunikatów marketingowych dotyczących jakości produktu.
Rozwiązanie
Już na etapie protokołu kontroli, obok argumentacji odnoszącej się do samego oznakowania, podnosiliśmy wątpliwość, czy organ prowadzący postępowanie jest właściwy do oceny tego rodzaju elementów etykiety. Organ nie zgadzał się z tym argumentem, ale do naszego stanowiska przychylił się Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Sąd potwierdził, że w zakresie oceny tekstów marketingowych właściwą inspekcją jest IJHARS, co przesądziło o braku podstaw do prowadzenia postępowania przez Państwową Inspekcję Sanitarną i doprowadziło do umorzenia sprawy.
Przypadek ten pokazuje, że warto bronić swoich racji do końca.
Sąd potwierdził, że w zakresie oceny tekstów marketingowych właściwą inspekcją jest IJHARS, co przesądziło o braku podstaw do prowadzenia postępowania przez Państwową Inspekcję Sanitarną i doprowadziło do umorzenia sprawy.
Przypadek ten pokazuje, że warto bronić swoich racji do końca.